Co UE może zrobić?

Boguslaw_Sonik.jpg

Co UE może zrobić, aby w zglobalizowanym świecie kształtować naszą przyszłość gospodarczą i społeczną?

Postawione w tytule pytanie nabiera szczególnej aktualności w kontekście kryzysu finansowego, dotykającego obecnie światowe rynki, w tym także rynki Unii Europejskiej. Tempo wzrostu gospodarczego w Europie wyraźnie spadło, europejskie przedsiębiorstwa zmagają się z coraz poważniejszymi trudnościami finansowymi, a w społeczeństwach Unii dominuje poczucie niepewności: pracownicy obawiają się o miejsca pracy, oszczędzający – o swoje depozyty, gospodarstwa domowe – o siłę nabywczą. Czy większa spójność europejskiej polityki będzie właściwą odpowiedzią na zaistniałą sytuację?
 
W wygłoszonym na forum Parlamentu Europejskiego przemówieniu podsumowującym ustalenia październikowego szczytu państw UE prezydent Nicolas Sarkozy podkreślił, że kryzys finansowy – podobnie zresztą, jak wojna w Gruzji – jest dodatkowym argumentem przemawiającym za zwiększeniem jedności Unii, która na globalne problemy musi odpowiadać jednym głosem. Konieczność wypracowania jednolitego unijnego stanowiska, akcentowana uprzednio odnośnie takich dziedzin, jak bezpieczeństwo energetyczne czy wspólna polityka zagraniczna, dotyczy zatem także dziedziny gospodarczej, wspólnej polityki ekonomicznej i finansowej.
 
Zdaniem prezydenta Sarkozy’ego wypracowanie takiej polityki jest koniecznością, chociażby ze względu na istnienie wspólnej europejskiej waluty i wspólnego Banku Centralnego. Podobnie widzi tę kwestię Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso: „Poprawiamy przejrzystość, nadzór i obowiązujące normy. Jednak reakcja Europy wciąż jeszcze ma charakter przede wszystkim krajowy. (…) Nasza zdolność do radzenia sobie z problemami w sytuacjach awaryjnych powinna przekształcić się w bardziej solidny – i bardziej europejski – system w średniej perspektywie czasu”.
 
Jakie padają propozycje? Prezydent Sarkozy zaproponował ewentualne stworzenie „funduszy narodowych”, które w sytuacji kryzysu mogłyby być wykorzystywane na poziomie europejskim. Stwierdził też, że strefa euro powinna być przejrzyście zarządzana, przy czym Europejski Bank Centralny – jakkolwiek niezawisły – musi być gotów do podjęcia dyskusji z głowami państw i rządów krajów Unii. „Nie ma wspólnego organu zarządzającego finansami w Unii. Potrzebny jest rząd gospodarczy” – zaznaczył Sarkozy.
 
Przewodniczący Barroso, stwierdziwszy, że w Unii Europejskiej działa ponad 8 tysięcy banków, lecz dwie trzecie całkowitych aktywów bankowych jest w posiadaniu zaledwie 44 banków transgranicznych, podkreślił konieczność likwidacji rozziewu między unijnym rynkiem a krajowymi systemami nadzoru. Inaczej działające w kilku systemach nadzoru banki transgraniczne mają problemy z szybkimi reagowaniem w sytuacji kryzysowej.
 
Za wspólną, spójną strategią w kwestii polityki ekonomicznej opowiedziała się we wnioskach z prac grup horyzontalnych także Europejska Partia Ludowa – Europejskich Demokratów. Polityka taka powinna zdaniem EPL-ED umożliwić szybki powrót wzrostu gospodarczego i niskiej inflacji, co z kolei pozwoli obywatelom Unii zachować ich siłę nabywczą, a także będzie przeciwdziałać zaostrzaniu warunków, na jakich przyznawane są kredyty – zarówno osobom prywatnym, jak i przedsiębiorstwom[1].
Nie ulega wątpliwości, że Europa wiarygodna, to Europa mówiąca jednym głosem. Jednak zapotrzebowanie na większą europejską jedność nabiera szczególnej aktualności w obliczu każdego kryzysu – w tym wypadku kryzysu finansowego: „Każdy z nas doskonale wie, że podział i różnice pomiędzy instytucjami europejskimi mogą tylko Europę osłabić. Podstawowym obowiązkiem jest współpraca ramię w ramię. Tylko w ten sposób Europa może pójść do przodu. Tylko wtedy, kiedy Parlament Europejski, Komisja Europejska i Rada w tych najważniejszych tematach będą mówić jednym głosem, głosem konsensusu. Tak, żeby było jasne, co mówi Europa.” (N. Sarkozy)

 

[1] Conclusions des Groupes de Travail Horizontaux du PPE-ED, Bruxelles, le 9 decembre 2008

-------------------------------------------------------------------------

 

Bogusław Sonik urodził się w Krakowie w 1953 roku. Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jako student, w latach 70-tych, rozpoczął działalność w opozycji antykomunistycznej. Był związany z prowadzonym przez oo. Dominikanów duszpasterstwem akademickim Beczka. Współpracował również z Komitetem Obrony Robotników. Po śmierci swojego kolegi Staszka Pyjasa założył wraz z przyjaciółmi z opozycji Studencki Komitet Solidarności.
 
Rok 1983 rozpoczął 14-letni okres pobytu i działalności Sonika we Francji. Początkowo było to uczestnictwo w organizowaniu pomocy dla podziemnych struktur "Solidarności" i kształcenie w Instytucie Nauk Politycznych w Paryżu. W 1985 roku rozpoczął pracę jako dziennikarz w Sekcji Polskiej Radia France Internationale oraz BBC, współpracował również z Sekcją Polską Deutschland Funk oraz prowadził autorskie programy w Radiu Wolna Europa.
Powrócił do kraju w 1996 roku by objąć stanowisko dyrektora Festiwalu Kraków 2000 - Europejskie Miasto Kultury. Było to największe w Polsce, trwające 4 lata wydarzenie kulturalne. Od 2001 roku Sonik zasiada w prezydium Stowarzyszenia Europejskich Miast i Miesięcy Kultury z siedzibą w Luksemburgu. W 1998 roku Bogusław Sonik zaangażował się w działalność samorządową i uzyskał mandat Radnego Województwa. Został Przewodniczącym Sejmiku Małopolskiego. Na rzecz Małopolski pracował prawie dwie kadencje.13 czerwca 2004 roku Bogusław Sonik został wybrany na posła do Parlamentu Europejskiego. Jako członek Platformy Obywatelskiej należy do Europejskiej Partii Ludowej - Europejscy Demokraci, która jest najliczniejszą frakcją w Parlamencie Europejskim. Pracę w Parlamencie dzieli między 3 komisje:
 
  • Komisję Ochrony Środowiska Naturalnego,
    Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności,
  • Komisję tymczasową do spraw zmian klimatycznych,
  • Podkomisję Praw Człowieka
W czasie swojej dotychczasowej pracy zaangażował się w wiele spraw, kluczowych dla funkcjonowania całej Unii Europejskiej. Jest opiniodawcą wielu inicjatyw europejskich w dziedzinie kultury i edukacji, m. in. inicjatywy Komisji Europejskiej ustanawiającej program Kultura 2007-2013, Obywatele dla Europy oraz Europejskie Stolice Kultury. Współautor licznych rezolucji broniących praw człowieka, m. in. w sprawie Syrii, Libanu, opozycji na Kubie oraz na Białorusi, w sprawie praw człowieka w Republice Mołdowy, a zwłaszcza w Naddniestrzu.
 
Aktywnie działał na rzecz  kształtu rezolucji Parlamentu Europejskiego, w sprawie pamięci ofiar holocaustu, antysemityzmu i rasizmu. Wywalczył, by w ostatecznej wersji dokumentu, przyjętej 27 stycznia 2005 roku, znalazł się zapis "obozy Niemiec nazistowskich", w odniesieniu do obozów koncentracyjnych utworzonych podczas drugiej wojny światowej w Polsce. Brał udział w pracach legislacyjnych nad rozporządzeniem REACH, dotyczącym rejestracji, oceny i udzielania zezwoleń w zakresie substancji chemicznych. Bronił interesów polskich przedsiębiorców podczas prac nad rozporządzeniem dotyczącym definicji, opisu, prezentacji i etykietowania napojów spirytusowych.
 

Według raportu opracowanego przez Uniwersytet Wrocławski w czerwcu 2007 roku, jest jednym z 10 najaktywniejszych posłów polskiej delegacji w Parlamencie Europejskim.

 

 ------------------------------------------------------------------

Zapoznaj się z propozycjami polityków biorących udział w Europejskiej Debacie Obywateli - Bogusław Sonik, Adam Bielan, Adam Gierek, Michał Olszewski

2 comments
Polska

Napisał Pan, że kryzys finansowy spowolnił tempo wzrostu gospodarczego w państwach Europy. W związku z tym mam dwa pytania.
1. Czy w związku kryzysem istnieje możliwość zmniejszenia wpłat narodowych do budżetu UE?
2. Czy istnieje możliwość przeprowadzenia korekty w obecnej perspektywie budżetowej?

Polska

Czy polityka Unii Europejskiej musi być tak niejednoznaczna w kwestiach gospodarczych? Gdy mowa jest o ratowaniu polskich stoczni to Komisja Europejska podnosi larum i zabrania działań burzących ład w ramch otwartych rynków, gdy Francja czy Niemcy przekazują mld Euro na ratowanie całych sektorów własnych gospodarek to już nie słychać krzyku ze strony Komisji. Dlaczego? Czy duży może więcej?