Jeśli prawdą jest, że Unia Europejska rozwija się poprzez kryzysy, to znaczy, że jej przyszłość rysuje się w jasnych barwach – wbrew dzisiejszemu czarnowidztwu. Zagęściły się problemy i wyzwania, wewnętrzne i światowe, jakich nie spodziewano się w spokojnej dekadzie lat 90-tych, zwieńczonej historycznym rozszerzeniem wspólnoty europejskiej w roku 2004. Czy wzniesie to integrację na wyższy poziom, zgodnie z dialektyka rozwoju przez kryzys, czy też pogrąży w marazmie lub nawet narazi na roztrwonienie dotychczasowego dorobku? Oto jest pytanie, które nie jest obojętne dla Polski, jako kraju zainteresowanego spójnością wspólnoty europejskiej. W naszym interesie jest zarówno wewnętrzna solidarność i otwartość wspólnego rynku, jak i zbiorowa siła 27 krajów na arenie międzynarodowej, zwłaszcza zaś w obliczu nieprzewidywalnego Wschodu.
Zanim doszło do dzisiejszego kryzysu, który rozlewa się po świecie z siłą tsunami, zanim zajrzała w oczy Europie niepewność energetyczna, Unia Europejska szukała odpowiedzi na trzy, główne wyzwania. Przypominam je, gdyż pozostają aktualne w dłuższej perspektywie. Po pierwsze, jak obronić swą pozycję w dynamicznym, globalnym otoczeniu. Dynamicznym, z uwagi na większą innowacyjność USA oraz ekspansję Chin i Indii, odnowione mocarstwowe ambicje Rosji ( wsparte rosnącymi cenami ropy i gazu ) oraz wojowniczy świat islamu. Odpowiedzią, niezbyt udaną, była Strategia Lizbońska, bezradna także wobec demografii Starej Europy, która reprezentuje na progu XXI wieku 30 proc. potencjału gospodarczego, ale tylko 6 proc. ludności świata ( 15 % gdy rodziła się wspólnota, tylko 3 % w perspektywie roku 2050 ). Drugim wyzwaniem było przewodzenie światu w walce z ociepleniem klimatu, co zrodziło ambitne pakiety klimatyczno-energetyczne, niezwykle kosztowne dla gospodarki, zwłaszcza dla naszej energetyki, opartej na węglu. Wreszcie, trzecie wyzwanie – wewnętrzne, jak usprawnić mechanizm decyzyjny UE. Odpowiedź w postaci nowego traktatu, zwanego wcześniej konstytucją , a potem Traktatem Lizbońskim, okazała się problemem, samym w sobie, do dziś nie rozwiązanym.
Wszystko to pozostaje aktualne, ale zostało zepchnięte w cień przez kryzys finansowy, spotęgowany w styczniu 2009 roku przez kryzys energetyczny. Ocieplenie klimatu staje się groźbą abstrakcyjną dla ludzi odciętych od dostaw gazu w warunkach tegorocznej, srogiej zimy. Wzrósł poziom lęku i niepewności na obszarze wspólnoty, która po II wojnie światowej uwolniła miliony mieszkańców Europy od groźby wojny i wszelkich egzystencjalnych lęków. Dlatego wartość Unii Europejskiej będzie mierzona zdolnością rozwiązania namacalnych problemów gospodarczych, energetycznych, bezpieczeństwa, a nie problemów klimatycznych, czy traktatowych, wciąż aktualnych, ale bardziej odległych od codziennych, ludzkich potrzeb.
Wspólna, europejska odpowiedź na kryzys gospodarczy wydaje się niezadawalająca dla ludzi, którzy maja nadmierne oczekiwania wobec Brukseli. Unia 27 suwerennych krajów to samo, co Stany Zjednoczone Ameryki! Udało się ujednolicić gwarancje dla oszczędności w bankach, by zapobiec panice. Powstaje ( z polskim udziałem ) wspólny front, by zatrzymać protekcjonizm – kryzys i egoizm to są nieszczęścia, które idą w parze. To jest program minimum, który nie zadawala. Większe ambicje , choćby solidarność energetyczna i wspólny nadzór nad rynkiem finansowym pozostają zadaniem. Polska, jako kraj żywotnie zainteresowany zwartością Unii Europejskiej, nie powinna się przyglądać tym wysiłkom z założonymi rękami!
-------------------------------------------
Janusz Lewandowski
IV.2003 - IV.2004 - Obserwator przy Parlamencie Europejskim (Komisja Przemysłu, Handlu Zewnętrznego, Badań i Energii)
V.2004 - VII.2004 - Poseł Parlamentu Europejskiego 5 kadencji (Komisja Przemysłu, Handlu Zewnętrznego, Badań i Energii)
VII.2004 – I.2007 - Poseł Parlamentu Europejskiego 6 kadencji (Komisja Budżetowa -
Przewodniczący)
II.2007 do dzis - Poseł Parlamentu Europejskiego 6 kadencji (Komisja Budżetowa -
Wiceprzewodniczący)
-------------------------------------------
Zapoznaj się z propozycjami zarówno zwykłych obywateli, jak i polityków biorących udział w debacie. Jak dotąd byli to
Bogusław Sonik,
Adam Bielan,
Adam Gierek i
Michał Olszewski. Dyskutuj, komentuj, proponuj - dołącz do debaty i już dziś wpływaj na kierunek rozwoju Unii Europejskiej!