Zakończył się Szczyt Obywateli Europy

Z piętnastu wybranych drogą internetowego głosowania rekomendacji 4 zawierały postulaty wypracowane podczas Europejskiej Debaty Obywateli, która odbyła się w Warszawie 14-15 marca 2009. Okazało się, że dla wszystkich obywateli Unii równie ważne jak dla Polaków jest stworzenie wspólnego unijnego systemu edukacji i standardów nauczania czy usprawnienie przepływu informacji potrzebnych dla zapobiegania i wykrywania przestępstw.
15 rekomendacji wybranych przez wszystkich uczestników 27 debat Narodowych
(według największej ilości głosów)
15. Aby efektywniej radzić sobie z problemem nielegalnej imigracji, UE powinna przyjąć ogólną odpowiedzialność strategiczną i finansową za zaostrzenie kontroli granic zewnętrznych, w tym za szybsze rozpatrywanie spraw oraz standaryzację postępowania z osobami w trakcie przejazdu tranzytem. UE powinna podjąć kroki, by nie dopuścić do nadmiernego obciążenia napływem migrantów państw leżących na jej zewnętrznych granicach. Obowiązkiem państw członkowskich UE jest zapewnienie, aby nielegalni imigranci nie otrzymywali pracy w szarej strefie gospodarki.
Relacja zdjęciowa ze Szczytu Obywateli Europy
http://foto.onet.pl/pmtp,ool1cfgg11g4
- Zaloguj się by odpowiadać
Pseudodemokracja!
Uwazam, ze zrobiono teatr dla ludnosci, by pokazac jak sie niby demokratycznie "rozwiazuje" problemy.
Na pierwszy rzut oka troche sie obywateli uspokoji, lecz wlasciwe problemow sie nie rozwiaze.Dla takich powaznych spraw trzeba powolac specjalne komisje specjalistow i ludzi kompetentnych i dopiero dyskutowac.
Nie ma kontynentu, gdzieby tyle narodow mialo w przyszlosci wspolnie gospodarzyc jak w Europie i dlatego uwazam, ze rozwiazanie problemu wspolnego jezyka jest jeden z najbardziej waznym zadaniem. Juz nie tylko chodzi i ogromne wydatki, ktore obarczaja szczegolnie male panstwa a daja korzysci szczegolnie jednym, ale chodzi by nie zagrazac rozwoju narodowych jezykow i tych kultur.Kazdy narod i kazdy obywatel musi miec te same mozliwosci i byc na tym samym poziomie jak inny.Jezeli chcemy naprawde przyszlosci dla Unii, musimy to jaknajszypciej demokratycznie rozwiazac by nie wyrzucac miliardow w bloto, ktore sa tak potrzebne w obenym kryzysie finansowym na inne socjalne cele.
Obecne pokolenie nie przezylo i mam nadieje, ze nie przezyje zaglady wojennej, ale starajmy sie o przyszle pokolenie, by zylo tez bez wojen kultur czy jezykowych.Moj dziadek byl zmuszany uzywac francuski, moj ojcie niemiecki, ja rosyjski a moje dzieci angielski... czy nie daje to nic do myslenia? Delfiny ,stwierdzono uzywaja na cylym swiecie jednego jezyka!
Z jezykiem zwiazane sa korzysci ekonomiczne, kulturalne i polityczne i dlatego nie jest to do przyjecia dla roznonarodowej jednosci na stale.
Jako esperantysta szanuje kazdy jezyk narodowy i kazda kulture popieram i jestem zapalonym europejczykiem i dlatego jestem 100% przekonany, ze tylko neutralny, logiczny i latwo przyswajalny esperanto moglby byc przez wszystkie narody przyjety, jezeli tylko nie monopol bedziemy pytac a ekspertow i publicznosc.Esperanto nie ma nazbieranych okradzionych kapitalow innych narodow by finansowo argumentowac.Jest nikogo a wszystkich kto go chce.
Widzę tekst przygotowany przez Fudację Partners i oto co czytam:
cyt.:
" Właśnie zakończył się ostatni etap Europejskiej Debaty Obywateli 2009-Szczyt Obywateli Europy , w którym pośród 150 Europejczyków- znalazło się 10 Polaków.
Agnieszka-nauczycielka z Siedlec, Maciej-student z Krakowa i Łukasz-przedstawiciel handlowy z Leszna, razem z pozostałymi 7 osobami z Polski przez dwa dni ( 10 i 11 maja 2009) uczestniczyli w międzynarodowych dyskusjach..."
Ta oto ww informacja pachnie mi manipulacją, albowiem wymieniono w niej tylko 3 osoby z 10 biorących udział i to w dodatku nie podając wieku tych osób. Nie dziwię się, że nie podano listy wszystkich uczestników biorących w debacie ze wszystkich krajów zaangażowanych w to przedsięwzięcie, bo to i lista byłaby długa, a może i byłyby trudności z ustaleniem takiej listy. Chociaż z drugiej strony skoro uczestnicy zgodzili się na udział w debacie to powinni mieć świadomość, że opinia publiczna będzie się domagać pewnej transparentności przedsięwzięcia. Tym bardziej można było w powyższej notatce podać ogólne dane wszystkich 10 Polaków biorących udział w debacie. Ogólne dane czyli mam na myśli, chociażby imię, wiek, wykonywany zawód i region zamieszkania. Tymczasem 7 uczestników pozostało w ukryciu. Dlaczego? Kto to jest? Dlaczego się ukrywa informację o nich? Jest to jakieś niedomówienie które budzi kontrowersję czy aby ta grupa 10 osób, które pojechały do Brukseli to faktycznie grupa reprezentatywna? I w ten sposób pewna niejasna sytuacja budzi podejrzenia, że jest to może i demokracja ale na ręcznym sterowaniu. My Polacy, walczyliśmy z totalitarną władzą o demokrację, i oto w nowej rzeczywistości okazuje się, że jesteśmy nadal sterowani ale już przez inne ośrodki. Debata obywatelska powinna spełniać wysokie standardy transparentności, żeby nie było niedomówień, dociekań i niejasnych sytuacji. Widzę że Fundacja Partners Polska jednak nie stanęła na wysokości zadania, o czym zresztą świadczą i inne głosy wypowiadających się na forum.
To ręczne sterowanie również widać i w polskiej polityce. Jak tylko zbliżają się wybory, czy to do samorządu, Parlamentu czy to do Europarlamentu, partie gorączkowo poszukują tzw. celebrytów ( przepraszam za to niefajne słowo, ale weszło już ono oficjalnie do obrotu publicznego ), którzy co prawda nie zajmowali się polityką, nie byli członkami partii ale mogą " pociągnąć listę wyborczą". I później mamy w ławach samorządowych czy sejmowych aktorów, kierowców rajdowych, znanych dziennikarzy, itp.,którzy na polityce się "ni w ząb" nie znają ale posłusznie wykonują polecenia swoich mocodawców czyli partii, które ich do tych ław wstawiły ( i to dosłownie !). TAKI PRZECIEŻ OBOWIĄZUJE ICH UKŁAD. Bywa i taki układ, że owi celebryci skoro zostaną już wybrani to rezygnują z mandatu po to by weszli na ich miejsce ludzie, którzy w sposób czysto demokratyczny nigdy by się do ław sejmowych nie dostali. A inni partyjni koledzy którzy swą pracą i postawą bardziej zasłużyli na zajęcie tak eksponowanej pozycji społecznej zostają w cwaniacki sposób w y k o l e g o w a n i.
NIE O TAKĄ DEMOKRACJĘ WALCZYLIŚMY i nie o taką demokrację walczyli ci, którzy przelali krew lub stracili zdrowie. Demokracji ręcznie sterowanej przez spryciarzy politycznych mówimy NIE ! Jeżeli nie zrozumieją tego politycy, którzy są na samej górze, ci którzy mają istotny wpływ na nasze życie społeczne to skutek będzie taki, że przy kolejnych wyborach będzie coraz mniejsza frekwencja wyborcza a to z kolei w perspektywie skutkować może wybuchem poważnych niepokojów i konfliktów społecznych. A chyba nie o to nam chodzi. Warto sobie wziąć to pod rozwagę.
Szanowny Panie Marku,
Bardzo się ucieszyłem, gdy zobaczyłem Pana tekst w tej dyskusji. Pamiętam Pana z Debaty w Belwederze i myślę, że Pan pamięta także i mnie. Otóż tak się zdarzyło, że jedną z siedmiorga osób nie wymienionych w artykule wstępnym, przygotowywanym przez Fundację, jestem ja - Andrzej Nadolski, pracujący podczas obrad Obywateli wraz z Panem w 8 grupie. Pamiętam Pańskie ogromne zaangażowanie w dyskusję, bardzo celne i cenne uwagi oraz rzeczowość Pańskich wypowiedzi. Z żalem przyjmuję Pańskie słowa, które odczytuję jako zarzut braku transparentności w doborze uczestników na Szczyt w Brukselii. Mogę Pana zapewnić, że kryteria tego doboru zostały określone przez organizatora tego przedsięwzięcia na szczeblu Europy i zgodnie z nimi, takiego wyboru dokonał organizator Debaty Krajowej.
Brak kompletności informacji w przywołanym przez Pana artykule, wynika prawdopodobnie zupełnie z innych względów, niż te, o których tak wiele Pan pisze. Co do pełnej listy uczestników Szczytu z całej Europy - jestem gotów ją Panu przedstawić do wglądu, gdyż dysponuję jej 1 egzemplarzem. Myślę, że taki wykaz posiada także Fundacja i na Pańskie życzenie, byłaby w stanie go udostępnić.
Z szacunkiem - Andrzej Nadolski
Panie Marku,
brawo, rozpoznal Pan reguly gry "demokratycznej".Niestety tak prawie jest jak Pan mowi.Wszystko to tylko gra. Da sie ludowi nawet prawo podyskutowac , by byl zadowolony a oni zrobia sami tak jak chca, jak im pasuje.Wyniki sa z gory ustalone, tylko trzeba troche kretymi drogami do nich nieraz dojsc.Ci ktorzy byli polityka, przyszloscia Europy i Polski zainteresowani, nie zaproszono na debate ani jednego, by swoj punkt mogl przedstawic.Zaproszono innych, bo tych mozna bylo latwiej formowac.
Mimo, ze mieszkam od 45 lat w Niemczech jestem bardzie Polakiem niz wielu polskich parlamentarzystow, ktorym chodzi tylko by nawet polskie interesy sprzedac aby tylko ich kieszen byla pelna.Jako esperantysta jestem prawdziwym europenczykiem i swiadomym obawatelem, ktorego losy EU nie sa obojetne.Dlatego staralem sie ubogim Polakom wytlumaczyc znaczenie neutralnego jezyka dla wszystkich krajow Europy a szczegolnie dla Polski, jako, ze nasz kraj jest kolebka esperanta i moglby byc Mekka dla calego swiata.
Poniewaz bylem bardzo patriotycznie wychowany w domu rodzinnym jestem swiadomy politycznie i moge dobrze ocenic polityczny profil rownierz i niektorych panstw czlonkowskich EU. Dlatego prosze, walczcie o neutralny jezyk bo imperializm nie spi, tylko zmienil regulki gry.
Tylko neutralny jezyk gwarantuje rozwoj jezyka i kultury kazdego kraju!
Bardzo chętnie zapoznał bym się z taką listą, bo na moją prośbę o nią nikt z Fundacji nie zareagował. A co do sformułowania notatki to nie żaden błąd ani przeoczenie bo w ww Fundacji pracują wysokiej klasy profesjonaliści i doskonale wiedzą co robią. Nasuwa się też pytanie - dlaczego zniknęły zdjęcia z debaty w Belwederze' 2009 ? Komu przeszkadzały? Niejasności i niedopowiedzenia nie są dobrą rekomendacją dla transparentności. A sKoro debata obywatelska to obywatele mają prawo do rzetelnej informacji.
MS
Należy się poważnie zastanowić, czy warto się było angażować w tę pozorowaną debatę. Apeluję do wszystkich, którym naprawdę zależy na tym, by nasz wspólny europejski dom był właściwie urządzony, aby rozpoczęli dyskusję na ten temat na niezależnych portalach. Na portalu Ipernity prowadzona jest już dyskusja na temat „Który język dla Europy?“ http://www.ipernity.com/blog/sea/142380
Europejska Debata Obywateli 2009 dobiegła końca. W Brukselii 150 przedstawicieli 27 państw Unii przekazało pakiet piętnastu postulatów, które powinny być uwzględnione w pracach instytucji unijnych. Są to postulaty, których realizacja wymaga wielu lat, a efekty ich realizacji będą widoczne za wiele, wiele lat. Może nawet odczują je dopiero kolejne pokolenia. Do nich należą propozycje związane z edukacją, ochroną zdrowia czy też energetyką. Inne dotyczą spraw, które można rozwiązać niemal natychmiast, o ile będzie taka wola Parlamentu Europejskiego, czy Rady Europy. Mam tu na myśli zagadnienia związane z bezpieczeństwem, problematyką z zakresu etyki i transparentności w działaniach polityków i urzędników unijnych. I wreszcie sprawy, które załatwić trzeba, ale na ich wdrożenie może nie wystarczyć jedna czy dwie kadencje, a ich koszty ogromne. Dotyczą one polityki społecznej, równości socjalnej, migracji.
Jednak jeśli przyjąć założenie, że tych 15 zasadniczych postulatów zostało wyłonionych z kilkuset innych zgłaszanych podczas Debat Krajowych, a także na forach internetowych, to można liczyć na to, że staną się także przyczynkiem dla pracy instytucji kierujących UE. To, co dokonało się w Brukselii 11 i 12 maja, mimo znacznych różnic kulturowych, trudności językowych, różnego statusu materialnego, poziomu wykształcenia i pozycji społecznej pomiędzy przedstawicielami Obywateli Europy można uznać za sukces inicjatorów tej ogólnoeuropejskiej dyskusji, i wskazać, że być może jest to jedna z nowatorskich metod realizacji demokracji w Unii Europejskiej.