Wstępna lista propozycji uczestników debaty krajowej

debata-wstepna lista.jpg
W wyniku całodniowych dyskusji poprzedzonych ponad trzymiesięczną debatą online na stronie Europejskiej Debaty Obywateli, po konsultacjach z ekspertami z zakresu Unii Europejskiej (pełniących wyłącznie funkcje doradcze, bez podejmowania jakichkolwiek decyzji), wyodrębniono 21 zagadnień, którymi zajmować się będą uczestnicy debaty.
 
  1. Wprowadzić współfinansowanie Internetu w całej Unii Europejskiej
  2. Wprowadzać i promować język angielski
  3. Zwiększyć nacisk na naukę i badania
  4. Zwiększyć przejrzystość i przepływ informacji o działaniach struktur Unii Europejskiej
  5. Promować innowacje proekologiczne
  6. Ujednolicić standardy edukacyjne
  7. Wzmocnić współpracę między krajami UE
  8. Ograniczyć biurokrację w UE, uprościć procedury
  9. Roztropnie wprowadzać euro
  10. Ujednolicić prawo UE a zwłaszcza system podatkowy
  11. Ulepszyć system opieki zdrowotnej
  12. Zmniejszyć dysproporcje między krajami UE
  13. Skuteczniej zwalczać bezrobocie
  14. Zintegrować politykę socjalną między krajami UE
  15. Uzgodnić wspólną politykę zagraniczną
  16. Dbać o kulturę i tożsamość krajów członkowskich
  17. Prowadzić wspólną politykę antykryzysową
  18. Prowadzić wspolną i solidarną współpracę energetyczną
  19. Rozwijać infrastrukturę drogową i kolejową
  20. Wspieranie rozwoju przedsiębiorstw
  21. Wprowadzić politykę bezpieczeństwa wewnętrznego UE (walka z handlem narkotykami, terroryzmem i przestępczością)
 

Spośród tych propozycji, w wyniku głosowania uczestników debaty, wyodrębnionych zostanie 10 propozycji, które będą dopracowywane w drugim dniu debaty. Wyniki głosowania zostaną ogłoszone jutro, tj. 15 marca w godzinach porannych.

23 comments
Polska

Punkt 2 - angielski ? Przecież większość była przeciwna i popierala Esperanto ! A tu nawet ani słowa !
To po co ta debata ? Czy był to tylko zwykły "pic na wodę" ? Czy ktoś tu traktuje poważnie obywateli ?
I na jakiej podstawie wybrano "losowo" te sto osób, które mają decydować za nas wszystkich.
Mam nadzieję, że inne kraje traktują swoich Obywateli poważniej.

Polska

Ja to widzę, że ci "eksperci" wszystko po zmieniali! Nie rozumiem po co pytać społeczność jak można było od razu tych tfu "ekspertów". Przypomina mi się skecz z kabaretu TEY.
- No, to po co ta ankieta?
- Żeby ludziom się wydawało, że mogą coś pozmieniać!

Polska

Gdzie jest esperanto? gdzie wspólna polityka antynarkotykowa?
Na razie tylko nas robią w balona. Na innych portalach jeszcze się nie wypowiedzieli "eksperci".


A i czy państwo zauważyli, że prawie wszystko mogą zmienić Ci "losowo" wybrani obywatele? Dlaczego nie można zaprosić przedstawicieli propozycji (nawet bez prawa do głosowania) by mogli przedstawić swoje racje.


I co to za eksperci, że wprowadzenie euro to jest cel wspólny? Czy kraje ze strefy euro powinny decydować arbitralnie o wejściu do strefy euro państw spoza tej strefy? - to się w ogóle nie nadaje na debatę ogólną, bo euro już jest wprowadzone.

Polska

Marcin Kośmieja
Według mnie to punkty nr 2 oraz 16 są w pewnym sensie sprzeczne...

Europejczykiem jestem od piątego roku życia. Oto moja droga do Europy http://worsten.free.ngo.pl/historio/geneza_pl.htm Europą moich marzeń była Europa wolnych równoprawnych narodów, bez dominacji jednych kultur nad drugimi. Gdy się urodziłem, to na ziemiach polskich dominował język i naród niemiecki, później przez 44 lata starano się nam narzucić dominację języka i narodu rosyjskiego, Panowie, nie dla mnie Europa z dominacją języka angielskiego.
Edward Wojtakowski z Wrocławia

Polska

Halina Komar
Popieram tematy tej debaty, nie zgadzam sie tylko na dalsze wydatki na "promocję" języka angielskiego, która już w tej chwili daje Wlk.Brytanii ponad 17 mld. euro rocznie (wg. raportu prof.Grinn i jego zespołu - Uniw. w Genewie 2007r.), a składają się na to także biedni podatnicy z państw słowiańskich! Nauczać język angielski w takim stopniu jak inne języki np. niemiecki czy francuski - TAK, ale czynić z niego język uniwersalny, który celowo miałby zastąpić wszystkie języki narodowe - po stokroć - NIE!

ad 6. Oby to nie oznaczało dalszych nacisków i wydatków na wprowadzenie języka angielskiego.

ad 7. Kieruję dużą ogólnopolską organizacją ngo, stale współpracującą z innymi organizacjami we wszystkich państwach unijnych. Wystarcza mi do tego język międzynarodowy neutralny - Esperanto. Tak samo do kontaktów w Afryce, Azji, obu Amerykach i na Antypodach... Bo może szanowni dyskutanci nie wiedzą, ale nawet w Nepalu jestr Związek Esperantystów! Dlatego należy przyjąć do wiadomości fakt i zaakceptować go - Esperanto jest prawie wszędzie. Nam potrzebne jest Esperanto jako conajmniej jeden z języków roboczych UE, bo uniemożliwiacie nam składanie wniosków partnerskich o dofinansowanie projektów, ale także potrzebny nam jest język urzędowy polski, bo wielka grupa państw słowiańskich nie doczekała się urzędowego języka słowiańskiego. Polska jest znaczącym członkiem wspólnoty i możemy, powinniśmy o to walczyć.
ad.16. Jaka może być tożsamość, gdy staracie się aby cudzy język stał się obowiązkowym językiem Wspólnoty, a nie neutralny?

Jak mozna zadac demokratycznych rozwiazan z EU, jezeli sami rodacy niedemokratycznie rozwiazuja.Za angielskim glosowalo kilka osob a za esperantem 20 razy wiecej i teraz nie ma ani slowa o tym. Czy tak ma wygladac demokracja? Kto to rozwazal i decydowal? Czy liczyli na lapowki?
Wstyd mi za takich wielkich polakow. Kiedys podobni popierali rosyjski czy niemiecki, dzisiaj tacy podobni za angielskim.
Chetnie bym poznal tych odpowiedzialnych, ktorzy nie tylko tak tanio sie sprzedaja a jeszcze zdradzaja "demokratycznie" swojich rodakow nie myslac o niedzwiedziej przyslodze jaka robia dla potomstwa.
Tylko jezyk neutralny w kontaktach miedzynarodowych gwarantuje na przyszlosc utrzymanie narodowych jezykow i kultur.
Dominancja jezyka narodowego w miedzynarodowych kontaktach byla zawsze powiazana z imperialistyczna mysla o korzysciach politycznych, ekonomicznych czy kulturalnych i byla zawsze okresowa.Takie losy byly i z innymi jezykami.
Nie mowiac juz o latwoscia uczenia sie czy nawet ekonomicznoscia, jezyk
neutralny dalby kazdemu te same prawa i nikogo nie upokazalby.
Czas na epokowe i przyszlosciowe rozwiazania.

Jerzy Antoni WALASZEK, NIE !

O jakiej emancypacji językowej i o jakiej Demokracji mówią Uczestnicy Europejskiej Debaty Obywateli oraz Anonimowi Eksperci, w 2. punkcie debaty, którzy po sformułowaniu listy 21 zagadnień zaprzeczają sami sobie i Karcie Praw Językowych, promując wdrożenie NARODOWEGO JĘZYKA ANGIELSKIEGO jako demokratyczne i nie-hegemonistyczne rozwiązanie problemu językowego w EUROPIE.

Przerabialiśmy historycznie takie "optymalne rozwiązania językowe" na przykładach języków: łacińskiego, francuskiego, niemieckiego i rosyjskiego, które były w sposób oczywisty nie-demokratyczne.

Niejasny i z ukrytym podtekstem sformułowany pozostaje również punkt 6. debaty mówiący o ujednoliceniu standardów edukacyjnych, bez komentarza na temat kształcenia językowego.

Polska

Lidka
Zadziwia mnie propozycja "Wprowadzać i promować język angielski". Czy aż tak imponuje nam "zachód", że koniecznie chcemy dać się "anglicyzować"? Kto ( naturalnie poza samymi krajami anglojęzycznymi) ma interes w tym, żeby język był tylko dla elit?
Po wtóre: jaki sens - w czasach, kiedy tempo życia jest tak ogromne-ma stawianie na język, którego opanowanie wymaga wielu lat nauki, skoro istnieje język neutralny, który jest prosty, logiczny i poznanie go wymaga znacznie mniej czasu ( jestem o tym głęboko przekonana, bo po dwóch latach poznawania Esperanto potrafiłam porozumiewać się nim daleko swobodniej niż po sześciu latach regularnej nauki jezyka niemieckiego, przy czym miałam z tego przedmiotu bardzo dobre oceny...)

Polska

Edward Jeślii Bóg istnieje i patrzy na te obrady ignorujące większość oddanych głosów na esperanto ten największy skarb ludzkości, ów najłatwiejszy i co najważniejsze - neutralny wspólny język w UE, nie splamiony dotychczas kolonizacją oraz niesławną, imperialną przeszłością jak język angielski, to ciśnie się samo pytanie na usta: Boże, widzisz tę niesprawiedliwość i nie grzmisz? Dziwię się tym słomianym patriotom, którzy sami dobrowolnie zrzekając się praw ojczystego języka - tak łatwo oddają się w służbę imperialnych interesów za jakieś przysłowiowe nędzne srebrniki, za które - jak wiadomo z filmu - nawet murzyn Kunta-Kinte nie poddawał się swemu białemu panu, bo potrafił cenić wolność.