Fundusze unijne na rozwój miast

Warszawa jest dobrym przykładem na to, że opłacało się przystąpić do Unii Europejskiej. Oczywiście najbardziej wymiernym efektem jest dofinansowanie unijne dla wielu projektów, których nie byłoby bez naszej obecności w Europie. Realizacja tych przedsięwzięć przyczynia się do rozwoju społecznego i gospodarczego miasta i całej aglomeracji warszawskiej. Należy jednak podkreślić, że dzięki obecności Polski w UE miasto zyskało na swojej atrakcyjności dla inwestorów. Z pewnością wielu miejsc pracy w Warszawie nie byłoby, gdyby nie stabilność gospodarcza i polityczna jaką gwarantuje nasza obecność w Unii.
Rozwój miast już obecnie jest podkreślany w Unii jako istotny element rozwoju gospodarczego. Dziś miasta tworzą całą sieć rozwoju i warunkują rozwój nie tylko samej przestrzeni miejskiej, ale również całego otoczenia metropolitarnego. Miasta przyciągają inwestycje a mieszkańcom oferują szanse rozwoju i wysoką jakość życia.
Polityka spójności UE powinna zmierzać w kierunku rozwoju zbalansowanego, w którym miasta właśnie będą również w centrum uwagi, ponieważ sprzyjają powstawaniu zarówno korzystnych jak i niekorzystnych zjawisk społeczno - gospodarczych. W dobie kryzysu finansowego to właśnie metropolie muszą stawić czoło wielu wyzwaniom i wobec nich stawia się oczekiwania do szybkiego i elastycznego dostosowania się do zmieniających się uwarunkowań makroekonomicznych. Dziś Warszawa, jak i inne miasta w Polsce, stają przed zupełnie innymi dylematami niż jeszcze 5 lat temu. Ta ścieżka rozwoju, która wydawała się naturalna jeszcze kilka lat temu, dzisiaj jest drogą usianą znakami zapytania. To dlatego poważnym wyzwaniem dla polityki spójności UE będzie odejście od myślenia kategoriami ujednoliconych programów operacyjnych na poziomie krajowym czy regionalnym i zastąpienie ich zintegrowanymi programami rozwoju obszarów metropolitarnych.
Jednym z problemów, który może narastać w miastach jest polityka zatrudnienia i powstawania nowych miejsc pracy. Z jednej strony ich duża liczba sprawia, że wskaźnik bezrobocia w centrum metropolii kształtuje się stosunkowo nisko, z drugiej strony jednak występuje stosunkowo wysokie bezrobocie już poczynając od granicy miasta. Wiąże się to z bardzo zróżnicowaną strukturą społeczną. W metropoliach mieszkają osoby posiadające zarówno niskie jak i wysokie kwalifikacje zawodowe. Taka sytuacja sprzyja występowaniu zjawiska wykluczenia społecznego, zwłaszcza wśród dość licznych grup społecznych, które narażone są w sposób naturalny na wykluczenie, jak choćby niepełnosprawni. Polityka zatrudnienia zaczyna wymagać w takich uwarunkowaniach bardziej skomplikowanych narzędzi niż stosowane dotychczas. Poprawa jakości życia w miastach wiąże się ponadto z koniecznością rozwiązywania problemów z komunikacją miejską, zanieczyszczeniem środowiska czy dostępem do opieki zdrowotnej. Dla bogacących się miast w Polsce nie jest już istotnym tworzenie miejsc pracy, ale tworzenie miejsc pracy, które będą generowały wartość dodaną dla gospodarki miasta. Zauważalna powoli zaczyna być specjalizacja miast i w tym kontekście miasta w sposób szczególny spoglądają na Unię licząc na wsparcie z tej strony w zakresie polityki innowacji, badań i rozwoju technologicznego.
Człowiek wydaje się obecnie dla wszystkich miast najważniejszą inwestycją, która przynosi największe efekty. Zainteresowanie miast rozwojem kapitału ludzkiego pozwala myśleć o stopniowym wzmacnianiu konkurencyjności aglomeracji miejskich. Działania te polegają na podnoszeniu poziomu aktywności zawodowej oraz podwyższaniu indywidualnych kwalifikacji zawodowych.
Dla wszystkich polskich miast obecnie tocząca się debata nt. przyszłości polityki spójności w Unii Europejskiej ma niebagatelne znaczenie. Nie tylko przez pryzmat wielkości środków jakie możemy otrzymać po 2013 roku. Polityka spójności według naszych oczekiwań, powinna dawać odpowiedź na pytanie jak zapewnić bardziej harmonijny i zrównoważony rozwój miast i regionów miejskich. Jak wykorzystać potencjał endogeniczny miast dzięki, któremu możliwe będzie bardziej efektywne wykorzystanie posiadanych zasobów, ograniczenie zanieczyszczenie środowiska i podniesienie jakości życia mieszkańców. Realizacja tego celu wymaga już nie tylko współpracy między poszczególnymi szczeblami administracji oraz regionami. Trzeba już obecnie przygotowywać mechanizmy instytucjonalne, które pozwolą efektywnie zarządzać metropoliami.
Istotne jest również korzystanie z doświadczeń i dobrych praktyk. Na końcu nie wypada zapomnieć, że debata nad przyszłością polityki spójności wywołuje w miastach polskich uzasadnione pytanie o kryteria przyznawania pomocy unijnej państwom członkowskim po 2013 roku. Dyskusji tej jako Warszawa przypatrujemy się z zaciekawieniem, bo już obecnie miasto charakteryzuje się wysokimi wskaźnikami rozwoju gospodarczego względem średniej krajowej Unii Europejskiej i po 2013 roku z pewnością musi zajść zmiana w tym zakresie dla miasta. Utrzymanie obecnych zasad finansowania ze środków funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności pozwoli Warszawie i całej aglomeracji zakończyć kluczowe projekty rozwojowe i wejść w sposób płynny do strefy regionów o wyższych parametrach społeczno-gospodarczych.
----------------------
Michał Olszewski pełni funkcję Dyrektora Biura Funduszy Europejskich
Urzędu m.st. Warszawy
------------------------------------------------------------------
Zapoznaj się z propozycjami polityków biorących udział w Europejskiej Debacie Obywateli - Bogusław Sonik, Adam Bielan, Adam Gierek, Michał Olszewski.
- Zaloguj się by odpowiadać
Nie ma tak doskonałego prawa, którego człowiek nie starałby się obejść, aby zaspokoić swój apetyt.
Juan Luis Vives
Fundusze unijne na rozwój miast, ale czy przede wszystkim dla tych największych? Warszawa, Gdańsk, Wrocław, Kraków mają potencjał instytucjonalny by pozyskiwać fundusze EU, również sektor pozarządowy w tych miastach jest aktywny w pozyskiwaniu środków finansowych z funduszy strukturalnych.
W małych i średnich miastach jest różnie. Są potrzeby, pomysły, ale brakuje profesjonalnych struktur w administracji samorządowej, które mogą usprawnić realizację projektów z funduszy europejskich. Powody takiego stanu rzeczy są co najmniej dwa: brak finansów na zatrudnienie wykwalifikowanych specjalistów oraz brak takowych specjalistów, którzy wyjechali za pracą do dużych aglomeracji.
Natomiast sektor pozarządowy chyba często uważa się za zbyt słaby by "porywać" się "na unijną kasę" i skomplikowane procedury.
Na szczęście są ludzie i instytucje, które wierzą, że warto i wierzą, że dadzą sobie radę.
W 2008 roku m.Skierniewice zajęło 3 miejsce w regionie łódzkim w aktywności w aplikowaniu do konkursów dla Priorytetu IX PO KL. Teraz trzeba mocno popracować nad skutecznością aplikowania do konkursów, ale szkoda, że odpowiada za to tylko jedna osoba.
Ducha nie gaszę. :)